Ranking 6 albumów The Aquabats

(David Lorbiecke) (14 września 2020 r.)

Gdybyś zapytał mnie, jaki jest najfajniejszy zespół w ska -punk, trudno byłoby mi znaleźć lepszą odpowiedź niż Aquabats . Zespół, który całą swoją tożsamość zbudował wokół bycia głupkowatym, inspirowanym popkulturą zespołem superbohaterów, któremu przez 26 lat udało się całkowicie przekształcić swoje brzmienie z 8-osobowego zespołu grającego ska-punk do 5-osobowego syntezatora nowej fali. zespół rockowy.

Chociaż zespół przeszedł kilka zmian w składzie, wokalista MC Bat Commander (Christian Jacobs) i basista Crash McLarson (Chad Larson) byli tam od samego początku. Ponadto gitarzysta Chainsaw the Prince of Karate (Courtney Pollock), chociaż nie jest członkiem na pełnym etacie od 2006 r., Nadal miał wkład do każdego albumu Aquabats i Jimmy the Robot (James Briggs) grał na klawiaturze w każdym wydaniu oprócz debiutu. Podsumowując, Ricky Fitness (Richard Falomir) jest perkusistą od 2002 roku, a EagleBones Falconhawk (Ian Fowles) przejął obowiązki na gitarze w 2006 roku. Wreszcie, wśród wielu innych członków, którzy grali w zespole, w latach 96–98 Baron von Tito (Travis Barker) był w szczególności perkusistą zespołu.

Oprócz tego, że jest zespołem muzycznym, zespół ma również własny 3-sezonowy serial telewizyjny ( Aquabats! Super Show! ), który jest w stanie wypełnić lukę rozrywkową zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Wreszcie, piosenkarz Christian Jacobs jest także współtwórcą popularnego serialu Nickelodeon Yo Gabba Gabba! .

Ponowne przejrzenie dyskografii zespołu w celu zrobienia tego rankingu było blast i chociaż z pewnością wolę niektóre albumy od innych, wszystkie mają znaczną wartość rozrywkową i polecam posłuchać ich wszystkich.

6. The Return of the Aquabats (1996)

Długość: 36:24

Debiutancki album Aquabat jest całkiem dobrym przykładem ery ska z lat 90. Jest pełen niewinnych i głupkowatych piosenek, które nigdy nie biorą siebie zbyt poważnie. Dla The Aquabats był to również rekord, który miał ustalić tożsamość zespołu jako zespołu „superbohaterów” i grupy zanurzonej w kulturze kujonów. Album zapewnia wiele uroku przez cały czas trwania, ale przeszkadza mu brak doświadczenia zespołu w tym czasie. Pod względem brzmieniowym nie jest to zaskakujące, że jest to gorzej brzmiąca płyta The Aquabat i chociaż MC Bat Commander nigdy nie był znany ze swoich szczególnie wykwalifikowanych wokali, jego styl jest tu zauważalnie niedoświadczony – polega bardziej na śpiewaniu mówionym. Biorąc wszystko pod uwagę, to dobry debiut i prezentuje zespół z wyraźnym talentem.

Polecane utwory: Martian Girl , CD Repo Man , & Aquabat March

5. Vs. Pływające oko śmierci! (1999)

Długość: 46:19

Na trzeciej płycie zespołu nastąpiła wyraźna zmiana zarówno w brzmieniu, jak i stylu, która początkowo rozczarowała uznanych fanów ich stylu ska, ale okazała się czymś, co nadałoby zespołowi długowieczność nadal dzisiaj. Decydując się na bardziej syntezatorowe podejście zamiast ska, album zawiera fascynującą progresję zespołu, który ostatecznie stał się ich charakterystycznym brzmieniem przez ostatnie 20 lat. Chociaż myślę, że zmiana stylu ostatecznie przyniosła korzyści zespołowi, kiedy ukazał się ten album, nie wydawał się jeszcze całkiem ugruntowany. Czasami są to utwory szczytowe Aquabats (takie jak „Anti-Matter” i „Lovers of Loving Love”), które są zabawne, energiczne, melodyjne i pełne humoru charakterystycznego dla zespołu. Podczas gdy innym razem album wydaje się zacinać, mieszając ze sobą dziwne tematy (patrz „Chemical Bomb”) i pozbawione radości melodie, szczególnie w drugiej połowie. Uważam, że produkcja jest ogólnym krokiem naprzód w stosunku do pierwszych dwóch płyt, z większym ponczem za dźwiękami. Co ciekawe, to była (popraw mnie, jeśli się mylę), pierwsza płyta, którą wyprodukował Cameron Webb.Od tego czasu Webb wyrobił sobie markę na scenie punkowej i rockowej i od tego czasu wyprodukował wszystkie płyty Aquabats.

Polecane utwory: Anti-Matter , Miłośnicy kochającej miłości , & Amino Man

4. Furia Aquabatów! (1997)

Długość: 48:43

F ury to album, który naprawdę umieścił zespół na mapie i prawdopodobnie do dziś jest albumem, z którego pamięta większość ludzi. Powiedziałbym nawet, że ta płyta jest klasykiem ery ska lat 90. i nie zaszkodzi, że Fury zawiera Travis Barker (The Baron von Tito) na perkusji. Jako najdłuższe wydawnictwo Aquabats jest pełne głupich i zabawnych utworów (oraz 3 ponownie nagranych utworów z debiutanckiego albumu), które tylko ten zespół może naprawdę wykonać. Jako ostatni album przed wprowadzeniem swoich obecnych, bardziej synth-rockowych albumów, fani są prawdopodobnie podzieleni między tą płytą a ich późniejszym dorobkiem. Ja natomiast lubię doceniać obie strony zespołu. Chociaż wolę bardziej dojrzały styl i produkcję ich albumów po latach 90-tych, nie mogę się powstrzymać od tego, aby być oczarowanym czystą niewinnością i radością drugiej płyty grupy. Nawet licząc na niektóre negatywy tego wydawnictwa (czasami meandruje, a wokal MC Bat Commander jest nieco niedopracowany), album wciąż powinien być wspominany, mówiąc o najlepszych wydawnictwach ska lat 90-tych.

Zalecane utwory: Super Rad! , Kot z 2 głowami! , & Moja deskorolka!

3. Kooky Spooky… W stereo! (2020)

Długość: 32:09

Po czymś, co wydawało się wiecznością, Aquabats w końcu powrócili z nowym albumem 9 lat po poprzednim. Chociaż była tak długa przerwa, zespół nie był w stanie uśpienia, zamiast tego skupił się na stworzeniu własnego programu telewizyjnego (i wydaniu do niego ścieżki dźwiękowej). Z powodu tej aktywności zespół nie brzmi wcale zardzewiało na albumie, zamiast tego jest tam silna energia, którą wzmacnia tylko ta sama ostra produkcja, która została dostarczona również na poprzednie 2 płyty. Płyta zaczyna się od zapadającego w pamięć i chwytliwego utworu „Karate Body!”, Który może być jak dotąd najlepszą piosenką intro zespołu. Przez następne 9 piosenek (lub 10) zespół odkrywa więcej synth rocka, który doskonalił przez ostatnie 20 lat, jednocześnie włączając elementy reggae, swing i trochę hiphopu. Szczególnie interesujące jest włączenie poprzednich członków do ich najbardziej przyjaznego ska w tym stuleciu utworu, „Pajamazon!”. Niestety, album jest dość krótki (zwłaszcza biorąc pod uwagę długie oczekiwanie) i zajmuje niecałe 30 minut, jeśli nie zawiera dodatkowej piosenki „jam”. Nie można znaleźć złych piosenek, ale jest kilka niezapomnianych „wypełniaczy”, takich jak „Bed Head!”, Co jest dość niefortunne, biorąc pod uwagę i tak krótki czas odtwarzania.

Zalecane ścieżki: Karate Body! , Sneak Attack! , & Pajamazon!

2. Zupa Hi-Five! (2011)

Długość: 34:54

Może to nie jest ich najlepszy, ale piąty rekord The Aquabat może być dla nich najzabawniejszy. Stylistycznie, Hi-Five Soup jest dość ambitne, łącząc synth-rockowy styl, który wcześniej udoskonalili, z kilkoma różnymi elementami, takimi jak hiphop w utworach „Radio Down!” i „Hey Homies!” (pierwszy z udziałem wielkiego Biz Markie). To, co może być najbardziej niezwykłe w tym wydawnictwie, to utrzymująca się siła humoru utworów. Chociaż komedia zawsze była integralną częścią tekstów The Aquabat, wiele absurdów jest traconych podczas wielokrotnego słuchania – nie jest to prawdą w przypadku Hi-Five Soup . Dowcipy tutaj są tak samo zabawne, jak kiedy pierwszy raz je usłyszałem – „G jest jak… dobry… przytul… facet?” Podobnie jak w przypadku innych albumów z pierwszej dekady XXI wieku, produkcja jest na najwyższym poziomie, każdy instrument jest wyraźny w miksie, lśniący wokal MC Bat Commander i jasny wokal grupowy pozytywnie wpływają na efekt końcowy. Naprawdę nie ma co krytykować na tej płycie. Jest kilka piosenek, które pod koniec mniej zapadają w pamięć, ale nie uważałbym żadnej z nich za wypełnienie. Jeśli szukasz dobrego rekordu czasu, możesz zrobić znacznie gorzej niż Hi-Five Soup .

Zalecane utwory: Legend Is True! , Radio Down! , & Po prostu nie mogę przegrać!

1. Opłata! (2005)

Długość: 38:32

Jak wspaniały jest album ? Gdybym miał wybierać pomiędzy możliwością słuchania tylko tego albumu, a słuchaniem tylko reszty dyskografii… wybrałbym ten album. To absolutnie doskonały album bez utworu wypełniającego, który można by znaleźć i ogólnie jeden z najlepszych albumów stulecia. To, co naprawdę odróżnia ten album od reszty katalogu zespołu, to fakt, że jako jedyny brzmi jak muzyka, a potem sztuczka. To powiedziawszy, na albumie nie brakuje żadnego z charakterystycznego dla The Aquabat absurdu, ale raczej nie czyni go on centralnym punktem. Na poprzednich wydawnictwach można powiedzieć, że koncept The Aquabats jest głównym celem, ale na Charge! możesz całkowicie zagubić się we wspaniałym pisaniu piosenek i zapomnieć, że zespół tak naprawdę nie traktuje siebie poważnie (z wyłączeniem krótkiego skeczu na końcu ścieżki 8). Stylistycznie Szarża! jest również najbardziej konsekwentny, skupiający się wyłącznie na new wave / synth-rock i nie mieszający się z innymi gatunkami. Można by pomyśleć, że to sprawi, że utwory zleją się ze sobą, ale tak się nie dzieje – w rzeczywistości sekwencja w czasie wykonywania przebiega nienagannie, utwory 7–10 są szczególnie przyjemne w słuchaniu, jak się łączą. Kończąc sprawę, Niesamowite siły! to najlepszy utwór na zakończenie, jaki wykonał zespół, naprawdę przypomina zakończenie „ pożegnania i dzięki za wysłuchanie nas” . Cieszę się, że zespół nadal działa, ale gdyby to był utwór, na którym postanowili to wszystko zakończyć, byłoby to idealne pożegnanie.

Polecane ścieżki: Meltdown! , Mechaniczna małpa! , & Spójrz na mnie (ja Jestem zwycięzcą)!

Inne !

Oprócz szóstych pełnowymiarowych albumów, zespół ma również kilka EPek, album ze ścieżką dźwiękową, kilka innych wydawnictw i prawdopodobnie najważniejsze:

Myths, Legends, and Other Amazing Adventures, Vol. 2 (2000)

Zasadniczo jest to album złożony z dodatkowych piosenek z Vs. Pływające oko śmierci! sesje. Zdecydowanie polecane każdemu, kto jest fanem pracy z lat 90., a nawet zawiera kilka ulubionych utworów fanów.