Pachinko: gra, książka i metafora

Ilustracja autora

200 miliardów dolarów

Tak duży jest japoński przemysł Pachinko.

I jeśli nigdy nie byłeś w Japonii ani nie czytałeś „ Pachinko ” Min Jin Lee, prawdopodobnie zastanawiasz się – czym do cholery jest Pachinko?

Odpowiedz na to pytanie, musimy cofnąć się do 1924 roku, kiedy Corinthian Bagatelle, gra stołowa oparta na bilardach, została przywieziona do Japonii z Chicago. Stało się popularne w sklepach ze słodyczami, aby zwabić małe dzieci do spędzania więcej czasu (= więcej $ $) w sklepach, podczas gdy grają w grę zręcznościową. Mówiąc najprościej, Pachinko to pinball, którego nazwa pochodzi od dźwięku pachi-pachi wydawanego przez łożyska kulkowe.

W 1930 roku w Nagoi powstał pierwszy salon Pachinko. W ciągu sześciu miesięcy liczba salonów Pachinko znalezionych w całej Japonii wzrosła. Chociaż branża ucierpiała w latach drugiej wojny światowej, wkrótce potem odżyła i nadal rozwijała się w oszałamiającym tempie. Do 1953 roku liczba zarejestrowanych salonów Pachinko wzrosła do ponad trzystu tysięcy, przyciągając lojalną bazę klientów, składającą się głównie z dorosłych.

Zapytaj każdego, kto był w salonie Pachinko, a powiedzą Ci, że możesz to usłyszeć, zanim będziesz mógł to zobaczyć. Jest ogłuszająco głośny od toczących się piłek i od czasu do czasu odgłosów zwycięstwa, gdy piłka wpada do wygrywającej kieszeni.

W zamian za gotówkę gracze otrzymują kilka metalowych kulek, które są wrzucane do maszyny przez pociągnięcie dźwigni . Następnie piłka porusza się w pionie, napotykając szereg przeszkód, aż dotrze do dolnej części ekranu maszyny. Jeśli jedna z wystrzelonych piłek wpadnie do wygrywającej kieszeni, gracz otrzymuje więcej piłek, które następnie może wymienić na jakąś nagrodę

Kiedyś kulki można było wymienić na pieniądze. Ale zgodnie z japońskim prawem nie można wypłacić pieniędzy bezpośrednio za piłki, ponieważ oznaczałoby to hazard. Więc ludzie wykorzystali lukę w systemie. Dokonali wymiany w lokalu znajdującym się w pobliżu, oddzielonym od salonu pachinko i cóż, to jest dozwolone. Tak, to trochę szalone – idź.

W fikcyjnej powieści Pachinko , nominowanej do National Book Award for Fiction, autorka Min Jin Lee porównuje życie głównych bohaterów do gry Pachinko. Widzisz, gra Pachinko nie opiera się wyłącznie na umiejętnościach. Kursami może manipulować ktoś inny niż gracz – w tym przypadku właściciel salonu Pachinko. Ta początkowa manipulacja wpłynie na ostateczną trajektorię lotu piłki i tym samym określi los gracza. Pociągnięcie dźwigni to wybór. Siła wywierana na pociągnięcie dźwigni to wybór. Ale to, co następuje, jest całkowicie poza kontrolą. To hazard.

Podobnie jak w życiu.

Zdjęcie autora

Pachinko to rozległa saga, wielopokoleniowa opowieść o Koreańczykach w Japonii na przestrzeni wieku. Rzuca światło na temat, o którym rzadko się mówi – życie Koreańczyków pod japońską okupacją i wynikającą z tego dyskryminację rasową i trudności, z jakimi boryka się społeczność. Życie głównej bohaterki Sunji zmienia się na zawsze, gdy zostaje zapłodniona przez mężczyznę, którego pokochała, tylko po to, by zdać sobie sprawę, że w Japonii ma już żonę i dzieci. Ten człowiek, Koh Hansu, nadal pozostaje cieniem przez całą powieść, wpływając nie tylko na jej życie, ale także na życie jej dzieci w sposób, którego nie może pojąć.

Życie mieszkających Koreańczyków pod okupacją japońską i „Zainichi” (termin określający Koreańczyków, którzy wyemigrowali do Japonii) to opowieść o rozdzierających serce trudach i szokującej brutalności. Korea została zaanektowana przez Japonię w 1910 roku i pozostawała pod jej kontrolą do 1945 roku. Japonia podjęła imperialistyczną politykę wymazania koreańskiej kultury, podporządkowania sobie swoich obywateli i zmuszania ich do życia w dyskryminacji, zawstydzając ich za bycie Koreańczykami.

Tysiące Koreańczyków zostało przywiezionych do Japonii, aby służyć w armii . Wiele Koreanek zostało zmuszonych do życia „kobiet do towarzystwa” lub seksualnych niewolnic w wojskowych burdelach. Kapliczki Shinto stały się miejscami przymusowego kultu. Ci, którzy odmawiali posłuszeństwa, jak Hu, bohater powieści, byli bezlitośnie karani. Uprzedzenia kulturowe, które przedstawiały Koreańczyków jako leniwych, nieczystych i nieokrzesanych, były powszechne, co uniemożliwiło im znalezienie pracy i godne życie.

Po drugiej wojnie światowej i klęsce Japonii Koreańczycy w Japonii nie byli „ t uznawane za obywateli.Musieli przyjmować japońskie nazwiska i ukrywać swoją tożsamość w obawie przed deportacją.

„Życie każdego dnia w obecności tych, którzy odmawiają uznania twojego człowieczeństwa, wymaga wielkiej odwagi”.

– Min Jin Lee, Pachinko

To wyjaśnia, dlaczego tysiące Koreańczyków było oburzonych podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2018, kiedy Komentator NBC Joshua Cooper Ramo powiedział, że Korea zawdzięcza transformację społeczno-gospodarczą „kulturowemu, technologicznemu i gospodarczemu przykładowi” Japonii. Kilku Koreańczyków uznało to za głęboko niewrażliwą uwagę, całkowicie pozbawioną uznania ran zadanych Koreańczykom w latach inwazji i jej następstw.

„Historia nas zawiodła . Ale to nieważne. ”

Co ciekawe, Pachinko zaczyna od stwierdzenia tezy Min Jin Lee:„ Historia nas zawiodła. Ale nieważne.” Opłakuje utratę historii zwykłych ludzi. W zapisach zwycięstw i strat narodu zapomina się o życiu zwykłych ludzi. Matki, ojcowie, siostry, córki, przyjaciele – ludzie sprowadzają się do zwykłych statystyk. ich historie zostały zmiecione w zapomniane szczeliny historii.

Chociaż Pachinko jest powieścią fikcyjną, Lee stara się to naprawić. Rzuca światło dzienne na mnóstwo pomniejszych postaci. W wywiadzie Lee mówi, że kocha pomniejsze postacie i przyznaje, że sama czuje się jak postać pomniejsza. Pomimo hiperindywidualistycznego społeczeństwa, w którym żyjemy, czułem to samo. I nie, to nie jest żałosne. Bez względu na to, ile powie Ci książek o samopomocy – „ Jesteś bohaterem własnej historii!” życie jednostki nie jest historią pojedynczej osoby. Nieustannie jesteśmy kształtowani przez ludzi, których znaliśmy i tych, których nigdy nie poznamy. Nadal pozostają – w naszym DNA, na stronach, które czytamy i jedzeniu, które jemy.

Jesteśmy, ale częścią całości – pojedynczą piłką w grze Pachinko.

Trudno nie zauważyć porównania między życiem bohaterów a trajektorią kulek Pachinko. Drogi, którymi się poruszają, są kształtowane przez wydarzenia, które zostały wprawione w ruch często jednym, nieznaczącym aktem. Will i Chance mają do odegrania równą rolę. Trudno jest wygrać w systemie, który jest przeciwko nam. Ale skąd mamy wiedzieć, czy to sfałszowany system, po prostu czysty pech lub brak woli, który powstrzymuje nas przed wpadnięciem do zwycięskiej kieszeni? To odpowiedź, której wciąż szukamy jako jednostki, jako społeczności i jako społeczeństwa. A sposób, w jaki odpowiadamy na to pytanie, odgrywa czasem znacznie większą rolę niż inne elementy wymienione w pytaniu.

Wątpliwa ilustracja autora

Rodzina Sunji doświadcza niekończących się trudności i znosi je z wielką odpornością. Jeśli życie jest grą Pachinko, grają dalej. Nie dlatego, że dobrze się bawią, ale dlatego, że rzucenie palenia nigdy nie wchodziło w grę. Straty, które napotykają potajemnie wzmacniają nadzieję, że sytuacja może się poprawić i być może nawet „wygrają”.

W dalszej części powieści Pachinko staje się sposobem na przetrwanie i dobrobyt. Koreańscy Japończycy byli pionierami rozwoju branży Pachinko, w której obecnie zatrudnia więcej osób niż dziesięciu największych producentów samochodów w Japonii. Wielu zaangażowanych w handel było w stanie zarobić miliony, z których wiele zostało wysłanych do Korei Północnej w latach dziewięćdziesiątych. Branża ta była historycznie uważana za „brudną” i jest pogardzana, częściowo z powodu jej powiązań z Yakuza (organizacją przestępczą). Jednak doszło do ostrych represji policyjnych i zmienia się wizerunek kulturowy.

Synowie Sunji, Noa i Mozasu, obaj znajdują zatrudnienie w salonach Pachinko, zanim ich życie potoczy się tragicznie inaczej. Chociaż oboje są w stanie przezwyciężyć kłopoty finansowe, uprzedzenia społeczne i dyskryminacja doprowadzają ich do uduszenia. Niektórym się to udaje, innym nie. Ale ci, którzy to robią, często zastanawiają się, czy to wszystko mogło być w inny sposób. Czy mogło potoczyć się inaczej? Czy mogli wybrać inną ścieżkę, czy też nigdy nie był to dla nich wybór?

Jeśli kiedykolwiek miałeś okazję odwiedzić salon Pachinko, zadaj sobie następujące pytanie, gdy łożyska kulkowe spadają na ich drodze a kilka z nich wpada na kolana zwycięstwa. Czy to mogło się inaczej potoczyć? Czy mogłeś coś zmienić?

Pachinko splata ze sobą stare powiedzenie – Życie to hazard. Wygrywasz, przegrywasz. Trajektoria jest w najlepszym razie przypadkowa. Najczęściej jest kształtowany przez niewidzialne siły i nieodparte przyczyny. Pomimo tego, że o tym wiesz, ciągle wracasz. Ponieważ to uzależnia.

Wracasz z nadzieją na wygraną.

Któregoś dnia.

„Głupie serce nie mogło powstrzymać nadziei . ”

Podobał Ci się ten post? Czytaj więcej: https://www.lulufika.com/