Dom z dala od domu: moje doświadczenie w mieszkaniu w miejscu zamieszkania

(MacEng Fireball Diaries) (5 sierpnia 2020 r.)

Gauri Arora: Mechanical Engineering, Level 2

Mogę śmiało powiedzieć, że najlepsza decyzja, jaką podjąłem ( oczywiście po przyjęciu mojej oferty od McMaster) miał wypełnić formularz wniosku o pobyt w dniu 30.05.2019r. Piszę to prawie dokładnie rok później z niesamowitą ilością niesamowitych przeżyć i wspomnień z pierwszego roku studiów, dużo z których zrobiono na miejscu.

Jako ktoś, kto zawsze miał szczęście, że moja mama codziennie przygotowywała moje jedzenie i nigdy nie spędziła więcej niż 3 dni z dala od mojej rodziny, jedyne, o czym mogłem myśleć na Ziemi miałem żyć sam? Jak jesteś „dorosły”? Szczerze mówiąc, trzeba się do tego przyzwyczaić, ale konieczność robienia wszystkiego dla siebie przez te kilka miesięcy wiele nauczyła mnie o niezależności. Kiedy wpadłem w rutynę, zacząłem odczuwać spełnienie za każdym razem, gdy gotowałem posiłek, robiłem pranie, wierzyłem lub nie, a nawet czyściłem toaletę. Mieszkanie w rezydencji naprawdę pozwoliło mi zasmakować, jak to jest żyć w prawdziwym świecie, i pomogło mi dowiedzieć się, jak zrobić część „dorosłości”, o której wszyscy zawsze mówią. Jest też tak wiele zasobów, które pomogą Ci dowiedzieć się więcej, jak doradcy społeczni, którzy mieszkają w każdym budynku mieszkalnym.

Moja rada: Skorzystaj z nich! Zawsze służą pomocą, której potrzebujesz, i byli świetnymi przyjaciółmi / mentorami dla moich przyjaciół i mnie przez pierwszy rok. Nie martw się też zbytnio o samodzielne życie, ponieważ jeśli mogę to zrobić, zaufaj mi, że też możesz.

Coś, co odkryłem, było bardzo ważne dla moich przyjaciół i byłem w stanie naprawdę uczyń nasze akademiki naszymi własnymi. Jest tak wiele sposobów, aby nadać swojej przestrzeni osobiste akcenty i dzięki temu naprawdę poczułem się jak w domu, szczególnie na początku. To było dla mnie naprawdę pocieszające, mieć mnóstwo zdjęć moich przyjaciół i rodziny, małe drobiazgi, które przypominały mi dom, a także wystrój, który pomógł mi nadać mu własny styl. Dwóch naszych przyjaciół, mój współlokator, i ja mamy nawet ryby do trzymania w naszych apartamentach, co było dla nas naprawdę zabawne!

Moja rada: Spersonalizuj swój pokój tak bardzo, jak tylko możesz! Chociaż nie możemy zrobić dziur w ścianach, istnieje wiele sposobów dekoracji, które naprawdę pomagają uczynić Twój akademik Twoim domem z dala od domu.

Myśl o mieszkaniu poza domem, potencjalnie z ludźmi, których nie znasz, może być naprawdę przerażająca. To, co ułatwiło mi przejście, to system wsparcia, jaki miałem. Jedną z najlepszych rzeczy w życiu w miejscu zamieszkania jest łatwość nawiązywania przyjaźni. Przechodząc do tygodnia powitalnego, jedynymi osobami, które miałem ze sobą, było kilku moich przyjaciół z liceum, w tym mój współlokator. Po kilku dniach spotkaliśmy kilka grup ludzi w pokoju wspólnym mojego budynku i od tamtej pory spędzaliśmy razem każdy dzień. W ciągu tygodnia stworzyliśmy własną małą rodzinę i nawiązaliśmy kontakty, o których wiem, że przetrwają całe życie. Nasza sama ekipa powitalna świętowała FOCO, Halloween, wszystkie nasze urodziny, zorganizowała tajne przyjęcie Mikołaja na Boże Narodzenie i wszystko pomiędzy. Posiadanie tej grupy naprawdę pomogło nam wszystkim złagodzić to nowe życie, ponieważ przeszliśmy przez to wszystko razem. Będąc z dala od domu, nowo odkrytej niezależności, semestrów, finałów i wszystkich przerażających, ale ekscytujących rzeczy, które pojawiają się na pierwszym roku, nigdy nie przeszedłem przez to sam. Na uniwersytecie wszyscy jeżdżą na tym samym wózku, mimo że pochodzą z różnych środowisk, szkół średnich, a nawet krajów.

Moja rada: Ważne jest, aby się tam pokazać i spróbować poznać nowych przyjaciół, ponieważ są szanse, że każdy, z kim rozmawiasz, ma nadzieję zrobić to samo. Jestem na zawsze wdzięczny, że moja decyzja o zamieszkaniu w rezydencji doprowadziła mnie do spotkania się z moimi najlepszymi przyjaciółmi i nie mogę się doczekać, aby stworzyć z nimi jeszcze więcej wspomnień, kiedy będziemy razem uzupełniać nasze studia.

Ogólnie rzecz biorąc, pierwszy rok to kompletna krzywa uczenia się i szybko zdałem sobie sprawę, że chodzi o obliczanie rzeczy na bieżąco. To czas, w którym dużo się rozwijasz i tworzysz mnóstwo wspomnień. Spokojnie, ciesz się jazdą, a jeśli myślisz o zamieszkaniu w domu, moja rada: zrób to!