# 345: The Christmas List (Polski)

Jak poczuć Boże Narodzenie podczas pandemii

(Eleanor Scorah) (3 grudnia 2020 r.)

Niebieska kartka z listą, długopis, świeca i dwie bombki.

Czy czujesz Boże Narodzenie? Nie? Dobrze, więc zacznę.

Być może nigdy nie obchodzisz Bożego Narodzenia, w takim przypadku prawdopodobnie jesteś zbyt przyzwyczajony do presji, by doświadczać tych świątecznych uczuć, nie czując niczego szczególnego.

A może, tak jak ja, w tym roku po prostu czujesz się inaczej, a normalne bulgotanie tego pełnego ciasta mielonego po prostu jeszcze się nie wydarzyło.

Jest jeszcze wcześnie. Nie ma prawdziwego powodu do paniki. W tym roku jest wiele zmian i jestem wielkim zwolennikiem nie wywierania na siebie presji, aby czuć się w określony sposób. To właśnie wtedy, gdy mamy oczekiwania, często czujemy się najbardziej skłóceni ze sobą.

To powiedziawszy, kiedy pojawia się próżnia obecnych lub przyszłych doświadczeń, brak zwykłych świątecznych zajęć, przeszłość wkracza. Dobre czy złe wspomnienia, nie uważam za zabawne grzęznąć w duchach przeszłości Bożego Narodzenia. Jest powód, dla którego Scrooge chętnie wraca do teraźniejszości, a ja chciałbym być obecny również w te święta.

Ale jak to zrobić w roku pandemicznym? Jak tworzymy nowe wspomnienia, skoro nasze możliwości są tak ograniczone? Niektóre z najbardziej „świątecznych” doświadczeń pojawiają się naturalnie – wędrowanie po oświetlonej uliczce owiniętą wełnianym swetrem, zauważanie świątecznych wypieków przybywających do Greggs, potykanie się na ulicach śpiewających znane piosenki i wszystko – czy to praca, czy zabawa – nagle staje się Bożym Narodzeniem -temat. Kiedy jednak tkwimy w naszych domach, to od nas zależy, czy te świąteczne uczucia się pojawią.

I tak, w bardzo specyficznej odpowiedzi, stworzyłem świąteczną listę. Nie lista prezentów, ale lista drobnych zajęć, niskociśnieniowych zadań świątecznych, którymi mógłbym się cieszyć w domu. To nie jest lista rzeczy do zrobienia – niektóre rzeczy muszą być zrobione, ale inne są dla mnie małymi przypomnieniami o tym, co mogę zrobić, zamiast gapić się na mój telefon i obserwować, jak inni ludzie ozdabiają swoje drzewa.

Sporządzanie listy to wyciąganie myśli z głowy i formowanie ich w namacalny sposób. To jeden krok w kierunku przekształcenia myśli w działanie. Uspokajająca jest możliwość trzymania przedmiotu, który mówi: „Oto kilka małych kroków prowadzących do rozwiązania tego problemu”.

Listy są moim pocieszeniem i nie inaczej jest w te Święta Bożego Narodzenia. Ale moja lista jest krótka i brakuje jej pomysłów, więc jeśli utworzysz listę taką jak moja, powiedz mi, co jest na niej, ponieważ chciałbym się nią podzielić.

jest pisarką wykorzystującą swoje umiejętności w przemyślaniu aby co tydzień pisać na blogu post o przedmiotach codziennego użytku. Aby dowiedzieć się więcej, zajrzyj na jej blog, który powstał we współpracy z innym blogerem Medium.