# 344: Kamera internetowa

Zoom Thanksgiving, Covid Way

(Katie Harling-Lee) ( 27 listopada 2020 r.)

Kiedy ja Patrzę na ciebie, nie wiesz tego.
Moje oczy patrzą gdzie indziej.
Kiedy patrzę w zielone światło
, wtedy myślisz, że patrzę na Ciebie.
Ale tak nie jest.
Patrzę w odblaskowe, hipnotyczne szkło małego obcego obiektu na moim monitorze. Wpatruję się w przedmiot, próbując poczuć bliskość człowieka –
dla ciebie.

Jako ćwiczenie twórczego pisania pisałem o przedmiotach bez użycia nazwa tego obiektu. To ciekawe i dość produktywne zadanie.

To także przemyślane zadanie, a wczoraj był dzień na przemyślenia: Święto Dziękczynienia. To był dla mnie dziwny, emocjonalny i surrealistyczny dzień. Moim zdaniem Święto Dziękczynienia to dzień wypełnienia domu jak największą liczbą bliskich krewnych i przyjaciół oraz nakarmienia ich górami domowego jedzenia: wszystko to sprawia, że ​​Covid jest bardzo szczęśliwy. Zamiast tego miałem Święto Dziękczynienia Zoom.

Gdy dzień zbliżał się do końca i zastanawiałem się nad dziwactwem mojego Święta Dziękczynienia 2020, pomyślałem o tym, jak kamera internetowa pozwala mi robić to, co robiłem z moim pisaniem. Napisanie nazwy przedmiotu to poczuć go, przytrzymać. Pisać o przedmiocie, nigdy nie używając jego nazwy, to obserwować ten obiekt, zbliżyć się do niego i być może rozważać go w nowy sposób – ale nie czuć go. Kiedy patrzę na przyjaciół i rodzinę przez ekran, kiedy widzę, że kamera internetowa patrzy na mnie, pokazując moją twarz tym, których chciałbym widzieć osobiście, myślę o czasach, kiedy po prostu byliśmy ze sobą. Kiedy się przytulaliśmy, dzieliliśmy się jedzeniem i podawaliśmy sobie filiżanki herbaty. Teraz po prostu oglądam i słucham.

Kamery internetowe, oprogramowanie wideo, Zoom – cała ta technologia zmieniła sposób, w jaki się komunikujemy. Ale tym razem to nie nasze uzależnienie od nowej technologii spowodowało tę fundamentalną zmianę. To było nasze uzależnienie od kontaktów społecznych, nasza potrzeba, aby nie czuć się samotnym w środku pandemii, która sprawia, że ​​każdy dotyk jest ryzykowny.

W pewnym sensie moje Święto Dziękczynienia w Zoom było ćwiczeniem na to, co może się wydarzyć w Boże Narodzenie. Nie było to łatwe i musiałem tego dnia zachować lekkość. Rozważając decyzje, przed którymi stoimy w tym sezonie zimowym, nieustannie myślę o ludziach, których pragnę przytulić, i jestem wdzięczny, że przynajmniej na razie możemy łączyć się poprzez alternatywne zmysły i perspektywy. Ale zawsze czekam na ten ostateczny moment dotyku: upragniony uścisk.

regularnie pisze o przypadkowych przedmiotach, które znajduje w swoim codziennym życiu. Jeśli chcesz przeczytać więcej, zajrzyj na jej blog , który powstał we współpracy z innym Medium blogger . Możesz również śledzić nas na Twitterze @ ObjectBlog .